Jechałem służbowym autem po alkoholu. Czy sąd może orzec przepadek samochodu należącego do pracodawcy?
Wielu kierowców zastanawia się, co grozi za kierowanie firmowym autem pod wpływem procentów. Nowelizacja prawa jasno określa zasady odpowiedzialności w takiej sytuacji.
Przepis art. 44b Kodeksu karnego wszedł w życie 14 marca 2024 roku. Ustawodawca przewidział w nim odrębne zasady dla samochodów pracodawców.
Czy sąd zlicytuje samochód należący do Twojego pracodawcy?
Prawo chroni majątek pracodawcy. Firma nie ponosi odpowiedzialności karnej za zabroniony czyn swojego pracownika. Zgodnie z zasadami sąd nie orzeka przepadku auta należącego do pracodawcy.
Obowiązki służbowe a wysokość finansowej nawiązki
Kluczowe znaczenie ma cel jazdy w momencie zatrzymania przez policję. Przepis art. 44b § 3 Kodeksu karnego odnosi się bezpośrednio do osób wykonujących obowiązki służbowe na rzecz pracodawcy. W takim przypadku sąd orzeka nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa. Wysokość tej nawiązki wynosi od 5000 złotych do 60 000 złotych. Sprawca płaci nawiązkę z własnej kieszeni, a pracodawca odzyskuje swój pojazd.
Prywatna jazda autem firmowym a przepadek równowartości
Sytuacja zmienia się, gdy kierowca używał auta służbowego do celów prywatnych. Wymóg zapłaty nakłada przepadek samochodu służbowego za jazdę po alkoholu w formie równowartości pojazdu. Art. 44b § 2 Kodeksu karnego nakazuje zapłatę kwoty odpowiadającej wartości auta. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy pracownik jedzie autem firmowym na weekendowe zakupy. Badanie alkomatem wykazuje u niego stężenie 1,8 promila alkoholu. Kierowca nie wykonuje pracy, więc zapłaci pełną równowartość rynkową pojazdu.
Jak wylicza się wartość auta do przepadku?
Przyjmuje się wartość określoną w polisie ubezpieczeniowej na dany rok. W razie braku polisy sąd uwzględnia średnią wartość rynkową pojazdu. Sąd może też powołać biegłego do wyceny rozbitego auta.
Najczęściej zadawane pytania
Czy pracodawca straci samochód, jeśli pracownik jechał po alkoholu?
Pracodawca nie traci swojego samochodu. Zgodnie z art. 44b § 3 Kodeksu karnego pojazd stanowiący własność firmy wraca do właściciela. Przepisy chronią osoby trzecie przed utratą mienia z powodu czynu sprawcy. Sąd orzeka wobec kierowcy nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa. Kwota tej nawiązki wynosi od 5000 złotych do 60 000 złotych. Kierowca pokrywa to zobowiązanie ze swoich prywatnych środków. Pracodawca nie ponosi finansowej odpowiedzialności za ten czyn.
Co grozi za jazdę autem służbowym po alkoholu w czasie prywatnym?
W przypadku jazdy autem firmowym w celach prywatnych zasady są inne. Sąd nie orzeka nawiązki, lecz przepadek równowartości pojazdu na podstawie art. 44b § 2 Kodeksu karnego. Wartość auta ustala się według polisy ubezpieczeniowej lub wyceny rynkowej. Jeśli auto było warte 50 000 złotych, kierowca musi wpłacić dokładnie taką kwotę. Samochód fizycznie wraca do pracodawcy. Sprawca ponosi jednak pełny ciężar finansowy odpowiadający wartości pojazdu z dnia zdarzenia.
Od jakiego stężenia alkoholu obowiązują przepisy o przepadku pojazdu?
Przepisy art. 44b Kodeksu karnego stosuje się, gdy kierowca ma we krwi powyżej 1,5 promila alkoholu. Stężenie to odpowiada wartości 0,75 mg/dm3 w wydychanym powietrzu. Przepisy te weszły w życie 14 marca 2024 roku. Przy niższym stężeniu alkoholu sąd nie stosuje automatycznie przepadku ani jego równowartości. Wtedy sąd orzeka inne kary przewidziane w kodeksie za prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości.








